Grzyb pożera nasze ryby!

Przeglad prasy | 2007-10-03 | Wiadomości | Źródło: Głos Koszaliński [zobacz oryginał] Wydrukuj

Oceń:

Ta chora ryba została złowiona w Parsęcie w piątek i to podczas wędkarskich zawodów Lekarze przestrzegają  Pod żadnym pozorem nie można jeść ryb z takimi zmianami na skórze Pozyskane sztuki należy zakopać lub zutylizować

W Parsęcie masowo pojawiły się chore ryby. Ich skóra pokryta jest wielkimi plamami, które przypominają liszaj. Wędkarze biją na alarm - podaje gk24.pl

- Tak zmienionych troci nie widzieliśmy tu wcześniej. Za rok może się okazać, że w rzece pływają tylko chore okazy!

Chore osobniki po raz pierwszy pokazały się w Parsęcie pod koniec września. Kilka z rozległymi plamami na skórze złapano m.in. w ostatni weekend podczas wędkarskich zawodów w Ząbrowie. Dla wędkarzy wyłowienie takiej ryby to rzeczywiście szok i powód do niepokoju: - Ryba była duża, ale tak słaba, że nie było najmniejszego problemu żeby ją wyciągnąć. W ogóle nie stawiała oporu - martwi się Jerzy Mazur, który w sobotę złowił ponad 4-kilogramową troć.

Problem spłynął z pól - Problem jest poważny - przyznaje Janusz Nyk, lekarz weterynarii i prezes Polskiego Związku Wędkarskiego, okręg Koszalin. - Tym bardziej że zagrożona jest również sama ikra, która jest bardzo podatna na tego typu zakażenia. Możemy więc mieć problemy z naturalnym i sztucznym tarłem troci oraz łososi - ostrzega.

Zmiany na łusce przypominają pleśniawkę. Pod skórą mogą być jednak dużo głębsze i degenerować samą tkankę, np. może to być nawet wrzodzienica. Obydwie te choroby wywoływane są przez grzyby i bakterie. Tylko skąd tak nagle w Parsęcie tak poważnie chore ryby?!

- To może być skutek użycia na polach polepszaczy ziemi, które podczas intensywnych ostatnio deszczów spłynęły do rzeki - próbuje wyjaśniać Janusz Nyk. - Teraz trzeba będzie pobrać próbkę wody i zbadać stężenie chorobotwórczych grzybów i bakterii.

Na wędkarzy padł strach

Ryby właśnie wchodzą w okres tarła. Będą przenosić chorobę. Zakażenie może błyskawicznie roznieść się po kołobrzeskiej populacji troci; te ryby zawsze wracają na tarło w miejsce, gdzie się urodziły.

Zresztą zagrożone są nie tylko trocie, bo i też łososie... Dlatego wędkarze boją się, że w przyszłym roku w Parsęcie będą tylko chore sztuki. Koniec końców, możemy mieć do czynienia z katastrofą ekologiczną!

- To jest sprawa do wyjaśnienia dla naukowców, bo jest wiele powodów do obaw - twierdzi prezes kołobrzeskiego Klubu Wędkarstwa Spinningowego Salmo. - Na przykład, czy lipień, który lubi czasami pojeść ikry łososia, nie zachoruje po zjedzeniu tej zakażonej? To przecież może zdziesiątkować i jego populacje! Nad Parsętę organizowanych jest kilka dużych imprez wędkarskich, m.in. największe w Polsce zawody spinningowe Salmo oraz memoriał im. Wiktora Wierzbickiego. W sumie, w ciągu roku przyjeżdża tu łowić nawet kilka tysięcy wędkarzy!

A to dla okolicznych gmin jak Dygowo czy Gościno oznacza spory zarobek. Z wędkarzy żyją okoliczne zajazdy i gospodarstwa agroturystyczne. To logiczne - jeżeli nie będzie ryby nie będzie też wędkarzy.


Co to za choroby?

Pleśniawka – to choroba ryb, którą można rozpoznać po białym nalocie. Wywołują ją grzyby z rodzaju Saprolegnia i Achlya. Grzyb ten rozwija się na uszkodzonej tkance ryb w postaci kłaczków pleśni podobnej do „brudnej waty”. W dalszym stadium choroby następuje zniszczenie skóry, a w bardzo zaawansowanej również ubytek tkanki mięsnej. Nieleczone objawy powodują szybki rozwój choroby i prowadzą
do śmierci chorej ryby.

Wrzodzienica z kolei jest chorobą bakteryjną. Wywołują ją pałeczki Aeromonas salmonicida.


MONIKA MAKOŚ



POLEPSZACZE POGARSZAJĄ


Wiele wskazuje, że przyczyną zachorowań mogą być używane przez rolników tzw. polepszacze ziemi. W celu poprawienia wydajności trafia na pola m.in. mączka mięsno-kostna z dużą zawartością białka, fosforu i azotanów. - Dawki nawozów i polepszaczy jakie trafiają na pola są bardzo duże i nikt tego tak naprawdę nie kontroluje. Później dostaje się to do rzek i tą drogą do morza. Stwarzają one środowisko, w którym dobrze rozwijają się bakterie i grzyby, zmniejsza się zawartość tlenu, ryby chorują, rzeki i oczka zarastają, w morzach zakwitają sinice - wyjaśnia Łukasz Superman z Greenpeace.

Dodaj komentarz

Komentarze (1)

  • Data dodania: 7 lat temu Oceń: 1 + / -

    ło matko :(

reklama

Nasza sonda

Jaką metodę wędkowania preferujesz?

  • spławikową
  • gruntową
  • spinningową
  • muchową
  • podlodową
  • morską

Głosuj

wyniki

Najczęściej komentowane
Wędkarskie bestsellery