Wydruk z rybobranie.pl - Akcja "Złów i wypuść". Wędkarze chcą ratować okonia » Przeglad prasy » rybobranie.pl wszelkie prawa zastrzeżone.
Przeglad prasy | 2009-05-28 | Wiadomości | Źródło: Głos Szczecina [zobacz oryginał]
Nie tylko szczupak i sandacz, ale też okoń ma szansę trafić pod wędkarską ochronę. Powód? Tej atrakcyjnej wędkarsko ryby ubywa w naszych akwenach w zastraszającym tempie, a złowienie sztuki powyżej pół kilograma graniczy niemal z cudem.
Okoń to piękna i waleczna ryba, dlatego warto się nim zaopiekować - przekonuje Edward Chmielewski.
Dlatego wędkarze chcą chronić okonia.
- Ryba to piękna i pięknie walczy. Sęk w tym, że rośnie wolno i rzadko dożywa zacnego wieku - mówi "Głosowi" Edward Chmielewski, znawca i wielki miłośnik okonia.
Okoń to jedna z najpopularniejszych ryb zamieszkujących nasze wody, zarówno płynące jak i stojące. Przeciętnie dorasta do około 25cm. W niezwykle sprzyjających warunkach potrafi osiągnąć pół metra i ważyć nawet ponad 2 kg. Sęk w tym, że okoń rośnie bardzo wolno. Do pierwszego tarła przystępuje dopiero w 5-6 roku życia.
Ze względu na swoją żarłoczność, rybacy traktują okonia jako gatunek wysoce niepożądany. Stąd też tępiony jest niemiłosiernie. Warto też dodać, że ryba nie ma nawet okresu i wymiaru ochronnego!
Wędkarze postulują, by wprowadzić wymiar ochronny na okonia - 20 cm.
- Byłby wystarczający. Taki też wymiar stosujemy na zawodach wędkarskich - mówi Mariusz Getka, szef Koła PZW "Jesiotr".