Wydruk z rybobranie.pl - „130 lat zorganizowanego wędkarstwa w Polsce - Rosnowo 2009” » Aktualności » rybobranie.pl wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualności | 2009-07-23 | Wiadomości
Ponad 80 społecznych działaczy wędkarskich stawiło się w niedzielę w Rosnowie. Celem spotkania były nie tylko zawody w wielu konkurencjach wędkarskich, lecz także uczczenie 130 rocznicy powstania zorganizowanego wędkarstwa w Polsce. Finałem jubileuszu był festyn wędkarski dla wszystkich działaczy, którzy ciągle coś organizują, nie mają czasu na nic i często zatracili w tym społecznikostwie umiejętność władania wędką.
Kwietniowe wybory do władz PZW zaowocowały nowymi działaczami, którzy w Rosnowie mieli okazję poznać się, nawiązać osobiste i międzykołowe kontakty, umówić się na wspólne spotkania, zawody i akcje przeciwkłusownicze. Gratulowano sobie wyboru do władz oraz tegorocznych wędkarskich sukcesów. Rozmowom nie było końca, lecz szybka praca komisji sędziowskiej i precyzyjny program festynu nie pozwalały na dłuższe pogawędki.
Emocje wędkarskie rosły w miarę zbliżania się wyznaczonego terminu. Codziennie, telefonicznie, byłem zasypywany pytaniami o rodzaje konkurencji, personalne zgłoszenia „ kto już się zapisał, czy gdzieś ostatnio startował i w jakiej jest formie, na co bierze, czy warto łowić na tyczkę, bata a może na bolonkę, wmawiano mi wyższość zapachową zwykłego gnojaczka nad nowoczesnymi atraktorami, bo bardziej „śmierdzi”, przepraszam, ładniej pachnie, lub „ tego nie zapisuj bo to zawodowiec”.
Pierwsi do boju ruszyli spinningiści (21 startujących), u których w momencie startu pojawia się instynkt długodystansowca. Zawsze pragną łowić samotnie i z dala od swoich konkurentów. Najbardziej wysportowani przemierzyli w niedzielę teren pomiędzy Mostowem i Rosnowem tj. około 8-10 km.
Gruntowcy rozsiedli się w centrum Rosnowa, gdzie wzdłuż brzegu porozstawiali swoje bardzo czułe wędki. Łowiono różnymi metodami. Przeważali ci, którzy tradycyjnie łowią na drgającą szczytówkę. U nich jak coś drgnie, szarpnie, a najpewniej gdy rwie wędkę ku wodzie, to znaczy, że „coś skubnęło” i należy zacinać.
Łowiono także używając akustycznych sygnalizatorów brań oraz na bombkę i styropian. Jeżeli bombka uwieszona na żyłce idzie w górę , grzechem byłoby nie zaciąć. Marek Andreasik z Czaplinka preferował ciekawą i rzadko spotykaną metodę „swing up”( „tańcząca szczytówka”) zajmując drugie miejsce.
Wielkim aplauzem przywitano dwóch działaczy, którzy posiadanym sprzętem i ubiorem różnili się od pozostałych. Biała siermięga i wiekowy kapelusz Harego Durka z Niedalina idealnie upodobniały go do wędkarza z końca XIX wieku. Do połowu używał leszczynowego wędziska. Zamiast żyłki miał konopną nić. Do przyponu z końskiego włosia dowiązał druciany haczyk, a zestaw uzupełniał spławik wystrugany z sosnowej kory. Imponująco wyglądała szczupakówka z potężnym korowym spławikiem przyozdobionym gęsim piórem. Drugi zawodnik „retro” Eugeniusz Kalinowski z „Przylesia” miał piękny zestaw wędek. Sześciometrową leszczynówkę łączył oryginalną metodą drewnianych kołków. Sensacyjnie przygotowana wędka z poroża jelenia, do połowów ryb pod lodem, wzbudzała wielkie zainteresowanie.
Spławikowcy łowili rekordowo. Uroczy rosnowski kanał energetyczny, na którym rozegrano konkurencje spławikowe okazał się bardzo gościnny. Po sygnale rozpoczynającym rywalizację, do wody wrzucano kilogramy zanęty w postaci specjalnie dobranych smakowo i zapachowo receptur zmieszanych z deserową porcją złocistej kukurydzy, ochotki i pinki. Wzdłuż kanału rozchodził się zapach anyżku, wanilii, kopry melasy, kokosowych wiórków czy wreszcie mielonych skoro świt w kuchni ,w tajemnicy przed żoną", prażonych ziaren konopii.
Tradycjonaliści na haczyk zakładali świeżutkie gnojaczki i jak rytuał każe, przed wrzuceniem zestawu do wody, lekko je popluwali. To tak na wędkarskie szczęście. Startowało 40 zawodników i wszyscy złowili ryby. Rekordzista - Zdzisław Trzebiatowski z Koła „Kolejarz” z Białogardu złowił ponad 8 kilogramów. Po zważeniu rybom zwrócono wolność.
Organizatorzy festynu - członkowie Koła „Przylesie” z Koszalina - przygotowali smakowity zestaw posiłków:
- bardzo lekkie śniadanie (kawa, herbata, ciasteczka i to co żona każdemu na podróż przygotowała),
- obiad czyli:
kiełbaski pieczone na ruszcie wg przepisu Mietka Harasima z Rosnowa,
grochówka wg receptury kwatermistrza festynu kol. Ryśka Jaśkiewicza (dużo majeranku,różnych ziół , magii ,wędzonki oraz kilogramy dobrej kiełbasy). Wszystko to mieszano świeżo wystruganą przez Leszka Jarczyńskiego z konaru dębu kopyścią,
pstrąg w przyprawach wg receptury kol. Janusza Opalińskiego z Rosnowa. Pstrąg był pieczony na grillu skonstruowanym z dyszy samolotu odrzutowego,
pstrąg wędzony na zimno, nad którym całą noc czuwał kol. Zygmunt Bagiński.
Chętni gasili pragnienie oryginalną lemoniadą lub „jasnym żywieckim”. W czasie posiłku i w oczekiwaniu na ceremonię zakończenia festynu uczestnicy skupiali się w grupkach, gdzie żywo dyskutowano i opiewano swoje wędkarskie sukcesy. Mówiono o złowionych szczupakach, wspaniałych pstrągach , certach, węgorzach, morskich okoniach, sandaczach, płociach i olbrzymich leszczach. Hołubiono jedynaczkę festynu, Panią Prezes Koła „Nowe Sławno” kol. Anię Łuczak.
Ponieważ wędkarz nigdy nie kłamie, lecz jest mistrzem w sztuce przesadzania, obserwowałem dziwne zachowania niektórych kolegów. Oto jeden z nich, na uginających się kolanach, pokazywał jak niósł do domu prawie dwudziestopięciokilogramowego karpia i co kilka kroków przystawał "bo ręce mdlały", inny chwalił się złowionym szczupakiem, a ponieważ był niedużego wzrostu, a rozciągniętych do granic możliwości rąk brakowało, pokazywał długość złowionej sztuki od słupka do słupka. Wszystkich przebił kolega , który długość złowionego suma mierzył krokami. Po prostu było wesoło.
Przybyły wraz z małżonką senator RP Piotr Zientarski, złożył nam jubileuszowe życzenia. Życzył dużo zdrowia i tego co nad wodą zwie się wędkarskim szczęściem. Był zachwycony naszym łowiskiem, obiecał popierać związkowe, ekologiczno-wędkarskie pomysły, obejrzał nowoczesny sprzęt wędkarski.
Zwycięzców uhonorowano dyplomami i pucharami. Wśród uczestników, na zakończenie spotkania, rozlosowano kilkadziesiąt nagród rzeczowych.
Na apel organizatorów o pomoc w sponsorowaniu festynu działaczy, odpowiedzieli następujący właściciele sklepów wędkarskich:
Kazimierz i Dariusz Dyś – właściciele sklepu i hurtowni wędkarskiej „DARKO” z Koszalina’
Krzysztof Wyrwisz – właściciel sklepu wędkarskiego „ABRAMIS” w Kołobrzegu,
Stefan Przychoćko – producent błystek wędkarskich z Kołobrzegu i właściciel firmy „WĘD-SPORT”
Ponadto wkład finansowy i rzeczowy wnieśli:
Okręgowy Kapitanat Sportowy ZO Koszalin
Okręgowa Rada ds. Młodzieży ZO Koszalin
Koło wędkarskie „Przylesie” z Koszalina
Jerzy Makara – prezes Srodkowopomorskiego Wędkarskiego Klubu Sportowego „Jurmen” z Koszalina
Uczestnicy festynu wpłacali startowe w wysokości 20 zł.
Uczestnicy spotkania wystosowali apel do wędkarzy z Polski o wnoszenie datków pieniężnych i wpłacanie ich na konto tych organizacji, które zajmą się zarybianiem rzeki BUG, gdzie na skutek zatrucia wyginęło kilkadziesiąt procent populacji różnych gatunków ryb. Na dobry początek uzbierano kwotę 185 zł.
WYNIKI ZAWODÓW:
KATEGORIA SPŁAWIK – PREZESI KÓŁ
1. SOLNICZEK Leszek „ENERGETYK” Koszalin 6545 pkt.
2. GRUDZIŃSKI Jerzy „MIETUS” Koszalin 4070
3. NIEWIADOMSKI Krzysztof Rosnowo 3960
4. ŁUCZAK Anna „NOWE KOŁO” Sławno 3370
5. MAKOWIECKI Albin „TOPIK” Białogard 2800
6. MARCZAK Tadeusz TP.S.A. Koszalin 2320
7. SEKURA Andrzej „REGA” Świdwin 580
KATEGORIA SPŁAWIK – WICEPREZESI KÓŁ I ZARZĄDÓW OKRĘGÓW
1. WIECZOREK Ryszard „KOLEJARZ” Białogard 3705 pkt.
2. OLCZAK Jan „REGA” Świdwin 3390
3. MARSZAŁEK Wiesław „MIĘTUS” Koszalin 3035
4. WYRWISZ Krzysztof Kołobrzeg Koło nr 17 2935
5. KACHNICZ Mirosław „ENERGETYK” Koszalin 2905
6. KWIATKOWSKI Kazimierz „TOPIK” Białogard 2705
KATEGORIA SPŁAWIK – DZIAŁACZE ZARZĄDÓW KÓŁ I OKRĘGU
1. TRZEBIATOWSKI Zdzisław „KOLEJARZ” Białogard 8590 pkt.
2. TORBIŃSKI Franciszek „AGROS” Koszalin 3475
3. KOWALSKI Ryszard Rosnowo 3165
4. SZAJNA Maciej „ENERGETYK” 2835
5. WOŁODKOWICZ Marcin „JESIOTR” szczecinek 2415
6. NOWACKI Bogdan Bobolice 1830
KATEGORIA SPŁAWIK – CZŁONKOWIE KOMISJI STATUTOWYCH
KÓŁ I OKRĘGU, PRACOWNICY BIURA ZO
1. POŁOMSKI Sławomir Biuro ZO 5105 pkt.
2. KWIATKOWSKI Grzegorz „MIĘTUS” 3550
3. KOŁPAK Kazimierz Tychowo 2575
4. BUBNOWICZ Adam „MIETUS” 1820
5. CIOŁEK Dawid „TOPIK” 1645
6. ŻYLIŃSKI Andrzej „TOPIK” 790
KATEGORIA SPŁAWIK – SPOŁECZNA STRAŻ RYBACKA KÓŁ I
OKRĘGU
1. LANGNER Krzysztof „ENERGETYK 1720 pkt.
2. GRYNIEWICZ Piotr Rosnowo 1090
3. ŁUCZAK Janusz „NOWE KOŁO” Sławno 150
4. JANYSZKOWIAK Marcin Bobolice 70
ZAWODY SPINNINGOWE
1. JANKOWSKI Grzegorz „PRZYLESIE” 985 pkt.
2. GANCARZ Jerzy Mielno 610
3. BOGUŚ Grzegorz Sianów 310
4. OSADOWSKI Zygmunt Polanów 265
5. RATKIEWICZ Aleksander Mielno 185
6. PAZIO Bogdan Mielno 150
ZAWODY GRUNTOWE
1. ŁUCZAK Mirosłwaw „NOWE KOŁO” 975 pkt.
2. ANDREASIK Marek Czaplinek 905
3. SARNOWSKI Edward Niedalino 475
4. CZARNOTA Jarosław Czaplinek 370
5. WRÓBLEWSKI Mirosław „PRZYLESIE” 320
6. WALERYJAŃCZYK Piotr Niedalino 280
ZAWODY W STYLU „ RETRO"
1. KALINOWSKI Eugeniusz „PRZYLESIE” 345 pkt.
2. DUREK Hary Niedalino 95
ZAWODY MUCHOWE
1. PACHNOWSKI Przemysław Tychowo 450 pkt.
WYRÓŻNIENIA
NAJWIĘKSZA RYBA – SPŁAWIK NOWACKI Bogdan - leszcz 510 g
MAJWIEKSZA RYBA – SPINNING GANCARZ Jerzy - szczupak 610 g
NAJMŁODSZY DZIAŁACZ JANKOWSKI Grzegorz
DZIAŁACZ SENIOR DUREK Hary
PANI “SUPER PREZES” ŁUCZAK Anna
NAJLEPSZY STRÓJ I SPRZĘT „RETRO” DUREK Hary
NAJLICZNIEJSZA DRUŻYNA KOŁO W ROSNOWIE
„STATUETKA „KOSZALIŃSKA ZŁOTA RYBKA” – senator RP PIOTR ZIENTARSKI
PUCHAR OD UCZESTNIKÓW DLA ORGANIZATORA FESTYNU
Jerzy Makara – prezes koła „Przylesie”