Wydruk z rybobranie.pl - Padłe ryby w stawie przy Białej Fabryce » Przeglad prasy » rybobranie.pl wszelkie prawa zastrzeżone.
Przeglad prasy | 2010-03-03 | Wiadomości | Źródło: Nasze Miasto [zobacz oryginał]
To obrzydliwe, że w centrum miasta, w ulubionym parku wielu łodzian, można się natknąć na coś tak wstrząsającego - zaalarmowała we wtorek Joanna Sikorska, która wybrała się do parku Reymonta na spacer z dzieckiem
Czytelniczkę poruszył widok kilkuset martwych ryb, które wypłynęły na brzeg stawu w parku przy Białej Fabryce na ul. Piotrkowskiej. Ten makabryczny widok odsłonił topniejący w ostatnich dniach śnieg. Jeśli ryb nikt nie sprzątnie, w dodatniej temperaturze zaczną się rozkładać.
O porządek w parku Reymonta powinna dbać delegatura urzędu miasta Łódź-Górna. Dlaczego nie usunięto martwych ryb. - Nie wiem, ale natychmiast zlecę, by je posprzątano - zobowiązał się po naszym telefonie Wojciech Janczyk, rzecznik prezydenta Łodzi. - To rzeczywiście niedopuszczlane, by w centrum miasta, w popularnym miejscu spacerów, trzeba było oglądać takie widoki.
Dlaczego ryby padły? Według Wojciecha Janczyka, przyczyną był długo utrzymujący się mróz.
- Ryby prawdopodobnie się podusiły - mówi Janczyk. - Wprawdzie w tafli lodu, jaki skuł powierzchnię parkowego stawu, były wykuwane przeręble, jednak widocznie okazało się to niewystarczającym zabiegiem.
Przyducha, czyli niedobór tlenu w wodzie, to coroczny problem łódzkich stawów.