Wydruk z rybobranie.pl - Ryby zdechły, bo staw jest zaniedbany » Przeglad prasy » rybobranie.pl wszelkie prawa zastrzeżone.
Przeglad prasy | 2010-07-13 | Wiadomości | Źródło: Dziennik Wschodni [zobacz oryginał]
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Lublinie zbadał co było przyczyną śnięcia ryb w stawie w lubartowskim parku. Sprawa była zagadkowa, bo doszło do tego niedługo po ulewnym deszczu, po którym woda z okolicy spłynęła do akwenu
Mówił o tym na ostatniej sesji Rady Miejskiej radny Jacek Tomasiak. Do stawu przez lej spłynęła woda, która zebrała się na terenie budowy nowego targu przy ul. Kościuszki.
- A po czterech godzinach do góry brzuchem zaczęło pływać setki kilogramów ryb – mówił radny podkreślając że teren nowego targu nie jest podłączony do sieci burzowej.
Przyczyny śnięcia ryb badał Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Lublinie. Protokół z badania dotarł już do urzędu miejskiego. Według kontrolerów wystąpiła tzw. przyducha.
- Stwierdziliśmy w wodzie deficyt tlenowy – mówi Arkadiusz Iwaniuk, zastępca dyrektora WIOŚ w Lublinie. – W stawach rozwija się osad organiczny, który przy w ciepłej wodzie zużywa więcej tlenu. Podanto wraz ze wzrostem temperatury tlen trudniej rozpuszcza się w wodzie. Dochodzi do podduszenia ryb.
WIOŚ nie stwierdził aby w wodzie w stawie doszło do przekroczenia norm występowania jakichś substancji. Lubelskie laboratorium nie ma jednak możliwości wykrycia wszystkich związków chemicznych.
- Staw był spuszczany 22 lata temu, tam są potężne warstwy mułu – stwierdził na sesji Krzysztof Świętoński, zastępca burmistrza Lubartowa. – Wędkarze tylko tam sypią przynętę i łapią ryby. Zamierzamy zlecić opracowanie dokumentacji na renowację stawu.