Kolejne karty historii

Aktualności | 2010-12-05 | Koło Miejskie PZW nr 17 w Kołobrzegu Wydrukuj

Oceń:

Odznaczanie kol Bronisława Zgoły w kinie Piast

Cykl artykułów poświęcony historii powstania kołobrzeskiego Koła Miejskiego PZW, kończy dzisiejsza publikacja fragmentu Biuletynu wydanego w 2000 roku.
W przyszłości obiecuję cytować wiele innych ciekawych informacji, które można tam znaleźć, jednocześnie apeluję do innych wędkarzy i ich rodzin o podzielenie się swoją wiedzą na temat nieodkrytych jeszcze kart historii kołobrzeskiego wędkarstwa.

W marcu 1950 r. Nadzwyczajny Zjazd Delegatów ­Związku Sportowych Towarzystw Wędkarskich do­konał reorganizacji polskiego wędkarstwa. Powołu­je masową, nową organizację: - Polski Związek Wędkarski. Był to nowy impuls organizacyjny w wy­niku czego, różne towarzystwa zostały scalone w jeden organizm związkowy. W tej sytuacji po­wstają w całym kraju koła i sekcje - Polskiego Związku Wędkarskiego.

Rok 1950 jest również znamienny dla wędkarzy śro­dowiska miejskiego w Kołobrzegu. W tym roku po­wstał komitet założycielski, a sporadyczne, często przypadkowe spotkania nabrały cech zorganizowanej grupy - miłośników "kija i wody".

Pierwsze już walne zebranie wybrało ze swego grona, a było zaledwie 12 osób, Stanisława Porębskiego na prezesa Koła. W skład Zarządu weszli: Bernard Rzecki, Teodor Klein, Wacław Bojanowski oraz Puk. Wybrano też trzyosobową Komisję Rewizyjną. Na tym i na następnych ze­braniach omawiano aktualne sprawy, potrzeby, zapoznawano się z wy­tycznymi Zarządu Głównego PZW. Trudnym problemem był brak własne­go lokum, miejsca gdzie można by swobodnie się spotykać, robić zebra­nia. Drugim problemem to brak sprzętu wędkarskiego, sklepiku, gdzie można by kupić rzeczy najpotrzebniejsze do połowu. Z inicjatywy tej, sklepik taki powstał przy hotelu, obecnej ulicy Gierczak. Następnym pro­blemem to - kłusownictwo. W związku z tym już w następnym roku wpro­wadzono Kartę Wędkarską, która upoważniała do legalnego wędkowa­nia. Z inicjatywy Zarządu - Rada Miejska powołała - strażnika wód i zo­bowiązała MO do kontrolowania wędkujących. Wprowadzono też symbo­liczne składki członkowskie, a do Kart Wędkarskich wklejano odp. znacz­ki. Członków przybywało, własnego pomieszczenia nie było, postanowio­no więc, aby zakładać Koła (zwane później sekcjami) przy zakładach pracy, które miały własne sale na zebrania, a przede wszystkim, tak zwa­ny - Fundusz Zakładowy. Koordynatorem pozostawał nadal Zarząd Koła Miejskiego, w jego zebraniach uczestniczyli prezesi Kół Zakładowych. Dzięki wsparciu materialnemu zakładów pracy, można było organizować różne imprezy, zawody, wycieczki i o.. tak też się działo. Kol. Stanisław Porębski pełnił funkcję prezesa prawie przez 15 lat, w ro­ku 1964, ze względu na stan zdrowia zrzeka się, a Walne Zebranie wy­biera nowy Zarząd, prezesem zostaje kol. Wiktor Wierzbicki. W skład Zarządu weszli: kol. Michał Radwan jako vice prezes, Zdzisław Stolar­ski jako sekretarz, Paweł Cierniakowski - skarbnik Koła. Funkcję prze­wodniczącego Komisji Rewizyjnej pełnił kol. Jan Śliwiński. Wobec maso­wego napływu nowych członków - w pewnym okresie ponad 1000 zaist­niała potrzeba powiększenia składu Zarządu, czego dokonano na na­stępnych Walnych Zebraniach. Weszli więc nowi ludzie, często też z ich nową inicjatywą, a zwłaszcza energią i poświęceniem, byli to: Krystian Grzesik, Kazimierz Grażul, Lech Baranowski, Antoni Draczyński, Jan Dubicki, Paweł Popko, Zbigniew Powierża, Ryszard Lutyński, Zdzisław Lutyński, Bronisław Zgoła. Skład tego Zarządu przetrwał do ustąpienia i śmierci kol. Wiktora Wierzbickiego, któremu Koło Miejskie ma wiele do zawdzięczenia i które­go pamięć uczciło - Memoriałem Wierzbickiego, corocznymi zawodami spinningowymi - jego imienia. Lata 1964 - 1984 należą do najaktyw­niejszego okresu, rozwoju i nie bez przesady ­rozkwitu.

Pod koniec lat 60-tych, z sekcji wojskowej Koła Miejskiego, powstało samo­dzielne Koło Wojskowe (Koło nr 18). Tradycyjna współpraca tych Kół układała się jak naj­bardziej układnie. Odtąd udostępniono Kołu Miejskiemu salę kina Piast, co umożliwiało nam organizować tam walne zebrania, łącznie z odpowiednio do­branymi tematycznie - filmami. Dzięki tej współpracy, nasi miłośnicy połowów morskich, mieli okazję wyjechać kutrem wojskowym w morze na połów dor­sza. Warto o tym przypomnieć, bo ... apetyt rośnie w miarę konsumpcji, a wy­jazd wpłynął na pomysł zorganizowania własnej jednostki. Ten zamiar zreali­zował kol. Henryk Tyszkiewicz, o czym sam pisze w tym Biuletynie. Fakt po­siadania w tamtych czasach morskiej jednostki, przyćmił najśmielsze wyobrażenia, a nasz kuter - otrzymał nazwę - Jubilat - z okazji 30-lecia istnienia Koła Miejskiego.

 

O historii Jubilata znajdziecie materiały pod adresami: http://www.pzw.org.pl/1479//wiadomosci/22815/60/dzieki_nim_mozesz_zostac_wilkiem_morskim

http://www.pzw.org.pl/1479//wiadomosci/22891/60/wywiad_z_kapitanem

Historyczne zdjęcia kołobrzeskiego wędkarstwa: http://www.pzw.org.pl/1479//galeria/79323/x00jpg

 

 

Dodaj komentarz

Komentarze (1)

  • prezesgrajek Data dodania: 1 rok temu Oceń: -1 + / -

    Rozwiń
Partner działu

reklama

Nasza sonda

Czy jesteś za elektroniczną formą wnoszenie składek i opłat w PZW?

  • tak
  • nie mam zdania
  • nie

Głosuj

wyniki

Najczęściej komentowane
Wędkarskie bestsellery