Dobre rady
Prawnik radzi - Wymiary i okresy ochronne na prywatnym łowisku
Dobre rady | 2010-11-04 | Wiadomości Wędkarskie Wydrukuj
Czy na prywatnym łowisku obowiązują wymiary i okresy ochronne określone w ustawie rybackiej i wydanych do niej rozporządzeniach?
Do takiego pytania sprowadził się dość obszerny list Czytelnika, zawierający opis pewnego łowiska, określanego w liście mianem prywatnego. Od dłuższego czasu obserwuję taką prawidłowość, że ilekroć gospodarzem wody nie jest PZW, to taka woda jest określana mianem "prywatnej", niezależnie od jej faktycznego statusu. Słowo "prywatna woda" staje się swego rodzaju usprawiedliwieniem dla wielu działań, niekoniecznie zgodnych z obowiązującym prawem. Aby odnieść się do postawionego pytania, należy na wstępie sięgnąć do przepisów dotyczących podziału wód.
Podział wód
Kwestie związane z gospodarowaniem wodami regulują przepisy ustawy z 18 lipca 2001 r. – Prawo wodne (t.j. Dz.U. z 2005 r. Nr 239, poz. 2019 ze zm.). Ustawa ta wprowadza również szereg podziałów wód, które mają fundamentalne znaczenie dla dalszych rozważań.
Zacznę od dyspozycji art. 5 ww. ustawy. Przepis ten, po pierwsze, wprowadza podział wód na powierzchniowe i podziemne (nas ze względów oczywistych będą interesowały wody powierzchniowe). Po drugie, dzieli wody na morskie (wody terytorialne i wewnętrzne) i śródlądowe (w kręgu naszych zainteresowań pozostają wody śródlądowe).
Reasumując, w tekście zajmę się śródlądowymi wodami powierzchniowymi. Te zaś dzielą się na:
1) płynące – w ciekach naturalnych, kanałach oraz w źródłach, z których cieki biorą początek, a także w jeziorach oraz innych zbiornikach wodnych o ciągłym dopływie lub odpływie wód powierzchniowych, a także wód znajdujących się w sztucznych zbiornikach wodnych usytuowanych na wodach płynących;
2) stojące – znajdujące się w jeziorach oraz innych naturalnych zbiornikach wodnych niezwiązanych z ciekami naturalnymi.
Ponownie reasumując, przedmiotem rozważań będą śródlądowe wody powierzchniowe, zarówno płynące, jak i stojące.
Prawo własności wód
Z dyspozycji art. 10 ustawy – Prawo wodne jednoznacznie wynika, że wody stanowią własność Skarbu Państwa lub innych osób prawnych albo osób fizycznych, przy czym wody stanowiące własność Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego są wodami publicznymi. Nie będzie zatem błędem dokonanie kolejnego – wynikającego ze stosunków własnościowych – podziału wód na wody publiczne i prywatne. Tym samym należy uznać używanie nazwy „prywatna woda” za całkowicie uprawnione.
Na szczególną uwagę zasługuje tu przepis art. 10 ust. 3, który stanowi, że płynące wody publiczne nie podlegają obrotowi cywilnoprawnemu, z wyjątkiem przypadków określonych w ustawie.
Wymiary i okresy ochronne
Kwestię wymiarów i okresów ochronnych ryb i raków regulują postanowienia § 6 i 7 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 12 listopada 2001 r. w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie (Dz.U. Nr 138, poz. 1559 ze zm.). Nie mam zamiaru przytaczać tutaj tych przepisów, gdyż powinny być one znane każdemu, kto mieni się wędkarzem. Chcę natomiast zwrócić uwagę, że rozporządzenie to stanowi realizację delegacji ustawowych zawartych w art. 2 ust. 2 i art. 21 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym (t.j. Dz.U. z 1999 r. Nr 66, poz. 750).
Przepis art. 1 ustawy o rybactwie śródlądowym stanowi natomiast, że ustawa ta reguluje zasady i warunki ochrony, chowu, hodowli i połowu ryb w powierzchniowych wodach śródlądowych, zaś z art. 8 tej ustawy jednoznacznie wynika, że zabrania się połowu ryb z naruszeniem wymiarów ochronnych i w okresie ochronnym. Jeśli cofniemy się teraz do akapitu odnoszącego się do podziału wód, to należy dojść do wniosku, że ustawa zabrania połowu ryb o wymiarach ochronnych i w okresie ochronnym w powierzchniowych wodach śródlądowych zarówno płynących, jak i stojących.
Pozostaje zatem najważniejsza sprawa, a mianowicie stosunki własnościowe na danej wodzie. I tutaj trzeba wyraźnie powiedzieć, że ustawa o rybactwie śródlądowym nie różnicuje powierzchniowych wód śródlądowych pod względem panujących stosunków własnościowych.
Oczywiście i od tej reguły istnieją pewne wyjątki wskazane w ustawie o rybactwie śródlądowym, zawarte w przepisach art. 13 (obręby hodowlane) i art. 17 (cele zarybieniowe, hodowlane, naukowo- -badawcze). W tych dwóch przypadkach zakazy dotyczące wymiarów i okresów ochronnych nie obowiązują.
Kwestię odrębną będą stanowiły także wody stojące oraz wody w rowach znajdujące się w granicach nieruchomości gruntowej (stanowią one własność właściciela tej nieruchomości), o których mowa w art. 12 ust. 1 Prawa wodnego.
Cezary Szczepaniak
Zobacz podobne
Dodaj komentarz
Komentarze (4)
-
Stanisław Ziółkowski Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -
-
pyrka Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -
i mam jeszcze takie pytanie z życia wzięta - ostatnie moje połowy na jez. przemęt przypominały wędkowanie w pustej wannie...miejscowi przekazali mi info że 3razy przjejechali sieciami jeziora rybacy kilka dni wcześniej z osiecznej a tuż po zarybienu sąsiedniego jeziora wielenskiego rónież to. zadzwoniłem do pzw poznań i ichtiolog - Pan Lukomski stwierdził że jeziora są odlawiane ok 100 razy na sezon w celach badawczych...i teraz pytanie czy po wpuszczeniu kroczka karpia i 60 g lina następnego dnia należy dokonywać odlowów? ichtiolog powiedzial że oczka sieci śa tak duze że tych ryb nie zlowią i ryba rozpierzchnie się natychmiast po jeziorze...na moje pytanie czy można poznać zapoznać się z wynikami odłowó padła odp. ze prawo do tego mają tylko koła a konkretnie ich prazesi...dodam tylko ze na opisywanych jeziorach w tym roku była przyducha i większość drapieżników poszła latać do krainy wiecznych łowów. nie jestem zwolennikiem teorii spisku i grabiezy ale moim zdaniem jest cos nie tak...czy ktoś kolegów zna się na praktyce odłowów sieciowych bo moim zdaniem cała ta sytuacja pachnie jakimś tanim szwindlem?
-
pyrka Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -
i to mnie zastanawia. robiąc zakupy w auchan raz w tygodniu idę poogladać rybki. i jest jak mówi nemo - obok okazów - leszcze, karpie sa niewymiarowe truchla węgorzy i szczupaków - pytanie skąd to się bierze? nie mieści mi się to głowie żeby rybak czy inny gospodarz sprzedawał coś takiego - rabunek w bialy dzień ponieważ nie sądzę żeby ktokolwiek si,ę tym parający byl totalnym wałem i sprzedawał do sklepów jakieś ćwierćprodukty
-
Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -
Jak już wcześniej pisałem - na prawie się nie znam (o ile kwestia dotyczy jego przestrzegania, bo łamanie wychodzi mi juz całkiem sprawnie). Mam zatem pytanie - wiem, że obręby..., cele hodowlane i naukowo-badawcze...w płynących oraz stojących, etc, etc. Ale (jak zwykle u mnie..)- wielu z nas czuje popełniany na naszym poczuciu przyzwoitości gwałt, gdy widzimy na ladach sklepowych 30 cm szczupaczki bądź 10 cm okonki (to tak gwoli wstępu, bo jak obręb hodowlany, to wolno siatą wyłowić i sprzedawać). Ale...jeżeli w tym obrębie, zamiast rybackich metod połowowych, stosowane są narzędzia i metody wędkarskie, to czy fakt ten nie pozostaje w jakiejś sprzeczności z ustawowo powołanymi obrębami hodowlanymi i dozwolonym na nich stosowaniem rybackich metod połowu ryb w celach handlowych ?
Logika podpowiada mi, że to głupie pytanie (bo jak hodowlany, to można i niewymiarki , i wędką). Hodowca hodował, więc może. Może jednak należy przekonstruować pytanie i postawić je inaczej - czy dozwolone jest stosowanie innych metod połowu, niż rybackie metody (rozumiem przez to określenie - metody sieciowe, żakami, bądź innymi przyrządami, jakie w wędkarstwie są zabronione.
Wiadomości
reklama
reklama
Najczęściej komentowane
-
Sum gigant
Komentarzy: 218
-
Niepotrzebne rejestry połowów?
Komentarzy: 202
-
Kłusownictwo: sposób na przetrwanie?
Komentarzy: 112
-
KARTA WĘDKARSKA przez internet
Komentarzy: 109
-
Wpadka kłusownika
Komentarzy: 94
-
O wodzie na Mietkowie
Komentarzy: 92


